Hejo!
No cześć... Możesz łaskawie ze mnie zejść?
Nie!
Zaczęła mi dotykać błony.
Łaskocze, przestań!
Śmiała się, gdy odprawiałem jakieś dziwne tańce by ją zrzucić.
Yaaaay! Rodeo!
Złaźże ze mnie!
Zrzuciłem ją i zacząłem uciekać. Nie cierpię łaskotek.
Nagle zdałem sobie sprawę, że Touro i ta druga się na mnie gapią.
I śmieją.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz