Wgapiałem się w ziemię.
Co potrafisz? - zadałem smokowi pytanie - czy moja matka cię nauczyła jakiś ataków?
Potrafię wiele.
Rozmawialiśmy jeszcze przez chwilę.
Potem zauważyłem,że zawędrowaliśmy naprzeciw jakiejś dziewczyny w wielkiej sukience.
- O, cześć - podszedłem bliżej, z Banette schowaną w środku kaptura i Garchompem u boku - nie przeszkadzam?
- Nie... - szepnęła, czekając chyba na moje kolejne posunięcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz