-Spaać...- wymamrotałam wtórnie.
Zero Energi.
Zero Snu.
Zero jedzenia.
Chwila, czy ona powiedziała jeść?!
-Jedzenie, gdzie?!- usiadłam do pionu a ona zaczęła się śmiać pod nosem.
Nie mam i karmy dla pokemonów, i nie wiem gdzie mam pokój, i nie mam jedzenia. Nie za dobry start w tym miejscu. I walki i pokazy.... Chwila, jeszcze trwają, może się wyrobię w najlepszym wypadku...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz