poniedziałek, 7 września 2015

Leaf

- Mam nadzieję, że otwarte okno ci nie przeszkadza. - Z tymi słowami otworzyłam je. Powiał łagodny wietrzyk. Znowu się rozciągnęłam. Spojrzałam na chłopca. Nie podoba mi się. Dalej się uśmiechałam.
- Banette, co? - powiedziałam. - Strasznie dawno nie widziałam duchów. Pewnie musi być z nimi fajnie! Tyle zabawy. Chciałam kiedyś takiego złapać, ale nie udało mi się - pogłaskałam duszka po głowie. - Na tym zjeździe będzie dużo trenerów! Słyszałeś o nowym mistrze? Nazywa się Red. I elitarna czwórka będzie no i liderzy! - gadałam jak najęta.
Espeon wyszedł z torby i położył się na łózko. Tyle jeśli chodzi o wsparcie moralne.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz