wtorek, 22 września 2015

Me

Słuchałam wszystkiego dokładnie, ale jakoś tak wyszło, że w drodze do sali połowa mi wypadła z głowy. Touro to bardzo dobry człowiek. Żeby pożyczać swoje pokemony komuś tak niedoświadczonemu! Nagle z jednego pokeball'a wyskoczył pokemon. Był tylko troszkę niższy ode mnie. Patrzyliśmy na siebie w ciszy i nawet nie mrugaliśmy. W końcu ten wydał z siebie coś w rodzaju skrzeku powodując, że automatycznie się cofnęłam.
Spojrzałam na Touro.
- To jest ten... Ha... Hawhu... Hawul... - nie umiałam tego wymówić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz