Schowałam pokemony do pokeballi, bez wyjątku. Ociężale wstałam i otrzepałam swoje cztery literki.
-Jestem Hikari, a ty?
Powiedziałam idąc z jakieś piec metrów za nią. Ona biegnie, ja idę... Albo idę aż tak powolnie... Pokemony głodne i wycienczone tak jak i ja. Gorzej być chyba nie mogło
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz