Powoli otwierałam oczy. Nie wiem jakim cudem, ale znalazłam się w łóżku pomiędzy moją współlokatorką, a jej pokemonem. Usiadłam przecierając zaklejone oczy.
-Co jest ku*wa?! - dziewczyna wrzasnęła. Oklapłam ciężko spowrotem na pościel i wtuliłam się w jej... no wiecie...
-Ciepło... - szepnęłam i znów zaczęłam przysypiać. Z każdą próbą ucieczki zaczynałam przytulać się do jej ciepłego ciała mocniej.
-Ciepło... jak kocyk... - szepnęłam znowu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz