wtorek, 22 września 2015

Me

-Wezmę to! - wskazałam na obrazek.
-Soczek?
-Soczek.
-Tylko?
-Tylko.
-Weź coś jeszcze -Touro pokazał mi różne sałatki i ciasta.
-Ale soczek jest najtańszy! Nie chcę cię ogołocić z pieniędzy! ... A tak w ogóle... myślisz, że istnieje pokemon atakujący pieniędzmi? - zaczęłam sobie wyobrażać jak mógłby wyglądać.
-No weź coś jeszcze, bo z głodu zemrzesz... - mruknął. Po chwili namysłu walnęłam rękami w stół.
-To ja wezmę... DWA SOCZKI! - powiedziałam zadowolona ze swojego genialnego pomysłu. Chłopak westchnął i poszedł zamawiać. Otoczyłam się swoimi pokemonami. Teraz, kiedy mam Snubbul'a mogłabym wystartować w turnieju. Ale z jednym walczącym pokemonem daleko nie zajdę... Poza tym, słaba ze mnie trenerka... Nadymałam buzię i siedziałam obrażona na siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz