- Dosyć mi się podoba - odpowiedział. Och, nie chcę ze mną gadać. Już. Chyba naprawdę jestem męcząca jak mam tryb gadulstwa.
Spojrzałam na okno. I czułam, że zaraz czegoś dostane. Dlaczego nie wraca?
Zeszłam z drabinki i usiadłam na łóżku. Położyć się nie mogłam bo Espeon wyłożył się jak tylko mógł całe. Kochany. Po prostu prawdziwy przyjaciel.
Nagle usłyszałam. Chłopak drgnął zaskoczony jak w oknie usiadł Beautifly. Miał ze sobą kartkę.
- No wreszcie! Ile można czekać? - spytałam i wzięłam od niego list. Beau pofrunęła do Espi'ego.
Dostałam plan całego zjazdu i wiadomość. Mój współlokator się nie odzywał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz