Po pożegnaniu się z Touro i wyleczeniu wciąż śpiącego Espurra udałam się do pokoju. Otworzyłam drzwi. Na dolnym łóżku spała jakaś dziewcznya ze swoim... chłopakiem? Powoli się wycofałam. Usiadłam pod drzwiami i czekałam, choć nie wiem na co... Jeden z pracowników zatrzymał się przede mną.
-Co ty tu robisz? - zapytał.
-Chyba jakaś para się tu wprowadziła - powiedziałam sennie. Pracownik wziął mnie za rękę i weszliśmy razem do pokoju. Teraz poznałam tą dziewczynę. To ta co ma wielkie z przodu przecież!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz