Podskakiwałam by zobaczyć coś za wysokimi ludźmi. W końcu się ze zmęczenia oparłam głowę o plecy mojego nowego kolegi.
-Nic nie widzę... - powiedziałam ze zrezygnowaniem. Espurrowi zaświeciły się oczka, ja też zaczęłam się świecić. Uniosłam się trochę wyżej i w końcu mogłam zobaczyć co się dzieje. Wszyscy patrzyli na jadącego chłopaka, ale moją uwagę przykuła towarzysząca mu dziewczyna. Co ona ma z przodu?! Przecież jak ona patrzy w dół to pewnie nic nie widzi! Aż wstążkami musi je trzymać! Epurr się zmęczył więc opadłam na ziemię obijając się o... Touro? Toura? Czy to się odmienia? Spojrzałam w dół. Widziałam wszystko.
-Touro? - westchnęłam ciężko.
-No? - spojrzał na mnie.
-Jak się nie ma takich wielkich jak ta dziewczyna to źle? - narysowałam w powietrzu wielkie półkole biegnące od klatki piersiowej i kończące się na żebrach.
niedziela, 13 września 2015
Me
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz