poniedziałek, 21 września 2015

Touro

No... Przy Pokemon Tower? To jest w...Lavender Town.
Przeszedł mnie lekki dreszcz. Znałem historię tego miejsca i nadnaturalne rzeczy, jakie się tam działy...
- 10 lat? To strasznie długo... - również spojrzałem w niebo.
Przelatywał nad nami Ho-oh. Nieuchwytny legendarny pokemon... Po co mi taki? Mam swoją małą ekipę.
- Wiesz, ja uciekłem z domu, gdy byłem lekko starszy od ciebie... Miałem trójkę rodzeństwa i jakoś tak ojczym się uwziął akurat na mnie... Uciekłem z Banette do lasu i tam zostałem. Nie musiałem się nikim opiekować... - moje ramię automatycznie objęło drobne plecki Me.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz