Byłam potwornie zmęczona. Weszłam do pokoju w pół śpiąca. Uderzyłam w kogoś.
-Eheh... Przepraszam panaaaa... - ziewnęłam.
-Co ty, upiłaś się? - usłyszałam głos mojej współlokatorki - taka uradowana i ledwo na nogach się trzymasz...
-Co..? - próbowałam zrozumieć co mówi - nie, nie... ja... spać... - poczułam ocierające się o mnie pierzaste skrzydła. Hawlucha i reszta moich nowych przyjaciół próbowali skierować mnie na łóżko. Zanim mi się udało zaliczyłam kilka uderzeń w ścianę. W końcu Espurr podniósł mnie mentalnie i położył mnie w łóżku.
-Dobranoooooc~ - powiedziałam i usnęłam z pokedex'em w ręku... Jutro go oddam...
piątek, 25 września 2015
Me
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz