wtorek, 22 września 2015

Me

-Gotowa? - Touro zajął miejsce po drugiej stronie hali.
-Ta jes! - krzyknęłam. Chłopak nieznacznie skinął ręką, a Delphox wykonał ruch. Wystartowały kule ognia.
-Lewo! Prawo! Lewo! DRUGIE LEWO! - zaczęłam kierować pokemonem.
-Teraz ty - usłyszałam głos chłopaka. Machnęłam ręką tak jak on. Nic. Machnęłam mocniej. Zero reakcji. W końcu zaczęłam się machać co przypominało jakiś taniec deszczu. Nic, a nic. Hawulcha patrzył na mnie niepewnie.
-Jak mam atakować..? - szepnęłam do pokedexa. Dyskretnie wysłuchałam podpowiedzi. Sensei chyba musi być na jakimś innym poziomie trenerstwa, że nie musi mówić co mają robić!
-No to... WING ATTACK! - zasłoniłam oczy bojąc się efektu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz