Espurr potrafi unosić innych prawda? Jak to się nazywało...
-Psychiczny cios! - krzyknęłam. Mój pokemon spojrzał na mnie lekko zmartwiony. To nie to? .Zastanowiłam się chwilę nad atakiem. Wytężyłam moje szare komórki i w końcu przypomniałam sobie nazwę.
-C-confusion! - krzyknęłam. Espurrowi znów zaświeciły się oczka. Pokemon Touro też zaczął się świecić. Banette unosiła się w górę.
-Wyżej! Wyżej! - klaskałam z radości, nagle wyskoczyłam wysoko w górę i opadłam ciężko - w dół! - krzyknęłam. Pokemon runął dość szybko robiąc wiele kurzu. Zaniepokoiłam się, a co jeśli Touro się obrazi?
-Nie gniewasz się? - zapytałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz