sobota, 19 września 2015

Touro

Wychodząc z pokoju razem z Me, natknęliśmy się na Leaf.
- O, cześć. Jakby co, masz tam ciasta od Me dla ciebie i twoich podopiecznych... Miłego! - powiedziałem szybko i poszliśmy.
Będąc na dworze, zapytałem:
- A jakiego pokemona chcesz złapać?
- Jakiegoś fajnego... - obróciła się - O tam coś jest!
Wskazała na różowe coś, odwrócone tyłem do nas.
- A pewnie słodkie jest... - w tym momencie to coś do nas się odwróciło pokazując swój szpetny RYJ.
- Jakie cudne! - Me aż podskoczyła - chodź do panci!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz