-Rozumiem... - powiedziałam. Moje myśli krążyły wokół 'mojego' pokoju. Co jeśli współlokator mnie nie polubi? To więcej niż pewne... Przytuliłam Espurra. Trochę już bolały mnie nogi. Oprałam się o Touro wciąż próbując zachować uśmiech.
-Po pokazie są walki? - zapytałam. Chłopak mi przytaknął. Spojrzałam na niego wytrzeszczając oczy.
-A nauczysz mnie walczyć?
-Nigdy nie walczyłaś? - wydawał się zaskoczony.
-Nikt nigdy nie chciał... Więc jakoś tak wyszło, że nie! - odpowiedziałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz