Nie wiem, czym ją ten chłopak napoił, ale to chyba miało etykietkę "nie jeżdżę po alkoholu".
Przykryłam się kołdrą, Gallade przysiadł obok.
Zamknęłam oczy dość szybko. Ale...
- Weźmiesz schowasz te swoje pokemony? - odepchnęłam orłopodobną papugę obwąchującą mnie jak pies - Halo!?
- Co...?Jak...? Gdzieee? - ziewnęła i zasnęła z powrotem.
Kurde.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz