piątek, 11 września 2015

Me

Przeciskałam się przez ludzi. Chcę. Zobaczyć. Pokazy! Brnąc w tłum trafiłam na różne stanowiska. Co teraz? Złapałam swojego Espurra za łapkę. Rozglądałam się po pokemonach. Były duże i małe, ale wszystkie dziwnie na mnie patrzyły. Uśmiechałam się od ucha do ucha, ale nikt mi uśmiechem nie odpowiadał... eh... jak zawsze... Nagle zobaczyłam wielkieeeeeeeeeeeego Banette. Zaciekawiona zastukałam go w ramię.
-O-o! Człowiek! - wykrzyknęłam - myślałam, że jesteś pokemonem, bo wyglądasz trochę jak pokemon, ale to nie możliwe, żeby ten pokemon, którego przypominasz był takim wielkim pokemonem na jakiego wyglądasz, więc jesteś pokemonem? A jeżeli tak, lub nie, to jesteś nim czy nią? - wlepiłam w niego swoje oczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz